Corner Store

Wszyscy, którzy odwiedzili USA czy Kanadę mogli zauważyć we wszystkich miastach na rogach bardziej ruchliwych ulic usytuowane sklepiki, popularnie zwane chińczykami? Tak na prawdę, większość z nich to Koreańczycy, a nie Chińczycy, ale nie o tym chcę pisać. Najważniejszy jest fakt, że te sklepy są przeważnie otwarte 24 godziny, siedem dni w tygodniu. Wszystkie mają podręczne produkty przemysłowo-prasowo-żywnościowe. Niekiedy mają też usługi, takie jak ksero, dorabianie kluczy, kantorek pocztowy (poczty państwowej), usługi pośrednictwa w dorabianiu pieczątek, reperacji butów, wypożyczalni filmów, automat do kawy, bankomat i wiele, wiele innych usług. Wszystkie mają też automaty lotka.

Czy ktoś w Polsce pomyślał o takim sklepie? Chyba nie, skoro ich nie ma. Trzeba by rewolucji umysłowo-kulturowo-obyczajowej i postawienie kraju do góry nogami, żeby ktoś na to się odważył. Zapewne, na sugestię czy może otworzyć taki sklep, usłyszelibyśmy całą litanię sprzeciwów, kontr, narzekań i negatywów. Dopiero jak przyjedzie do nas wystarczająca ilość pracowitych imigrantów z dalekiego wschodu, może oni wpadną na ten pomysł.

Są Żabki, ale one są dopiero połową drogi do celu. Jeszcze nie są tak prężne i odważne jak ich kuzyni zza oceanu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *