Zwolnić dyrektorów ds. Marketingu!

80% billboardów (reklam wielkoformatowych) w Polsce i nie tylko w Polsce jest nie do przyjęcia. Najpierw tzw. specjaliści od grafiki i wizerunku przygotowują layout (projekt), potem dyrektorzy się pod nimi podpisują, a prezesi i zarządy nie widzą błędu, bo mają zaufanie do speców od marketingu. Natomiast nie wiedzą najważniejszego, że pieniądze, jakie korporacja płaci za reklamy billboardowe w przeważającej części są wyrzucone w przysłowiowe błoto.
Przyczyna jest banalna, są nieczytelne. Sprawdźcie sami, jadąc samochodem wzdłuż arterii, szosy czy trasy szybkiego ruchu ile billboardów zdołacie „przeczytać”. A przecież tu nie chodzi o czytanie. Nie można podczas szybkiej jazdy wczytać się w literki, które albo są za małe, albo zlane z tłem albo też nieczytelne z powodu źle dobranej czcionki. Jest to trudne dla pasażerów, nie mówiąc już o kierowcach, którzy powinni jedynie patrzeć na drogę.

Reklamy wzdłuż tras szybkiego ruchu powinny być jedynie imageowe, czyli wielkie logo lub nazwa towarowa, widoczne z daleka. Jeżeli już musi być jakiś tekst to najwyżej dwa słowa i pisane potężnymi „wołami”. Billboardy z reklamami informacyjnymi z tekstem mogą być tylko tam, gdzie klient może dłużej na nie popatrzeć, siedząc w somochodzie przy skrzyżowaniu na światłach lub spacerując po chodniku, siedzieć na ławce czy w kawiarnianym patio.

Więc, wy „wspaniali” marketingowcy, jak długo będziecie marnować pieniądze korporacji? Lepiej wykorzystajcie je na promocję sprzedaży. A wy, pseudo agencje reklamowe, jak długo będą oszukiwać swoich klientów?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *